Offboarding, a więc pojęcie, z którym coraz częściej można się spotkać w polskiej gospodarce. Ściśle określa on sposób odejścia z firmy. Jego głównym celem jest bezproblemowe, bezkonfliktowe rozstanie pracownika i pracodawcy. Dotyczy to również obszaru technicznego, a więc np. oddania sprzętu firmowego.

Póki co trwa pandemia koronawirusa i z całą pewnością jego skutki w firmach będą odczuwalne jeszcze bardzo długo. Właśnie dlatego bardzo wiele firm w okresie wakacyjnym zdecyduje się na reperowanie skutków pandemii, a także optymalizację kosztów, co w wielu przypadkach niestety będzie wiązało się z redukcją etatów.

Pojęcie „onboardingu” jest znane szerszemu gronu osób, gdyż polega na przyjęciu, a następnie wdrożeniu pracownika do pracy na nowym miejscu, jak również w nowym zespole. Niestety o zwalnianiu pracowników mówi się znacznie rzadziej, mimo że jest ono równie istotne, bądź nawet ważniejsze w odniesieniu do kreowania wizerunku firmy.

Offboarding to przede wszystkim płynne i niezwiązane ze zbędnymi emocjami rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem, a także zamknięcie wszelkich spraw, które z ustaniem współpracy muszą zostać zakończone. Mowa m.in. o zdaniu sprzętu firmowego, zamknięciu dostępu do baz danych firmy itp.

Należy zgodzić się ze stwierdzeniem, że odpowiednie rozstanie z pracownikiem to takie, które nie pali żadnych mostów. Pracodawcy powinno zależeć na tym, aby pracownik dobrze wspominał czas przepracowany w firmie, a także dobrze wypowiadał się na jej temat. Właśnie dlatego zapanowała moda na organizowanie spotkań pożegnalnych, podczas których wręcza się odchodzącemu pracownikowi upominek na dalszą karierę zawodową.